|
W wielu miejscach można przeczytać, ze joga daje wyciszenie , a nawet oderwanie od życia. Czy to znaczy, ze uczy zupełnej izolacji od życia w XXI wieku? Od pracy, rodziny, przyjaciół? Nie. Wręcz przeciwnie. Uczy uczestnictwa w wszystkim, w czym jesteś, ale z pełną świadomością, tego, co robisz. To wciąż ten poranny bieg do pracy, ale z myślami nie przy wieczornym spotkaniu z kolegami, ale skupionymi całkowicie na tym, co robisz w danej chwili. To poczucie chwili i stapianie się z nią. Świadomość życia – z jego gama barw jasnych i ciemnych. Poczucie, że jestem tu i teraz.
Pozycje jogi ustawiają ciało, wprowadzając w nie nowy ład. Praktyka jogi, praca w pozycjach zwanych asanami jest poznawaniem własnego ciała, i jego subtelnego kodu, jakim się z Tobą porozumiewa, odkrywaniem zarówno możliwości ciała, jak też jego ograniczeń. Jest to nauka poczucia mocy, ale też pokory i szacunku do siebie i do innych ludzi.
Spokój, którego uczy się nasze ciało w miarę regularnej praktyki przenosi się na nasz umysł. Poznając i porządkując własne ciało poznajesz i porządkujesz własne uczucia i myśli.
Czy joga to sposób na życie?
Jeden z wielu. Bez określania, a tym bardziej oceniania, że najlepszy, ten jeden jedyny, najbardziej słuszny. Tego typu określenia powodują, że stajemy się więźniami jakiejś doktryny, albo...innego człowieka.
Joga jest otwarciem : ciała, serce i umysłu. Jednakże tak samo, jak żadna rzecz na tym świecie, joga nie jest panaceum na wszystko. Jest początkiem, pogłębieniem i motywowaniem do szukania tego panaceum.
|