Strona główna
O mnie
Czym się zajmujemy? - czyli nasze propozycje
Hatha - Joga
Joga terapeutyczna
Szkolenia i warsztaty
Masaż
Zabiegi na ciało
Cennik
CZYTELNIA
Galerie zdjęć
 
Dotyk i wstyd

 

W jaki sposób poznajemy drugą osobę?
Czasami pierwsze jest spojrzenie, które informuje, czy chcemy się do niej zbliżyć,
czasami dopiero rozmowa otwiera, bądź zamyka nas na kontakt z dana osobą.

A dotyk? Co z dotykiem?

Boimy się go, unikamy.
Nawet „zwykłe” podanie komuś ręki na przywitanie często stanowi dla nas problem.
Boimy się zbliżyć, odsłonić, pokazać.
Swoje ciało  postrzegamy przez pryzmat ułomności, siebie jako OSOBĘ, określamy poprzez części ciała, które nam się nie podobają. Te zaś, które z różnych względów wydają się nam brzydkie - odrzucamy.

Boimy się i wstydzimy nagości, bo jesteśmy w niej bezbronni – już nie ukryjemy się za nowymi spodniami, czy tuszującą bielizną, poprzez którą chcemy pokazać światu, a przede wszystkim sobie, że jesteśmy doskonali, piękni.
Że jesteśmy warci tego, aby nas zauważono, polubiono;
tego, aby nas kochano.

Dotyk kojarzy się najczęściej z seksem, umiejscawiamy go więc w sferze erotyki i często tylko w takich sytuacjach wydaje się nam dopuszczalny i „usprawiedliwiony”.
Z tego też względu tworzymy kolejną obawę  -  że nasz dotyk moze zostać odebrany, jako seksualne "zaproszenie".

Niektórzy z nas bliskości fizycznej  boją się również dlatego, gdyż wcześniej zostali skrzywdzeni, ktoś wykorzystał ich otwarcie i posłużył się dotykiem jako narzędziem do zadawania bólu.
Ten rodzaj krzywdy bardzo trudno wydrzeć z siebie, uleczyć, zapomnieć.

Ale wiem, że jest to możliwe.

I gdy uporamy się z największym bólem, nadchodzi taki moment, gdy czujemy, jak bardzo potrzeba nam ukojenia i obecności drugiego człowieka.

Dotyk, którego receptory zamieszkują w naszej skórze, przekazuje cały ogrom informacji do mózgu, a ten generuje je jako przyjemne albo przykre.
Niemiłych unikamy a przyjemne pragniemy powtarzać.

Dotyk, nam istotom tak bardzo cielesnym, potrzebny jest do rozwoju, do wzrastania

Dotyk koi i buduje bliskość, sprawia, że opadają z nas  - jak ubrania - zasłony stanowisk, które zajmujemy, naszych powinności, obowiązków, tytułów, przeszłości – uwalniając się od tego, stajemy się naturalni, tacy jacy jesteśmy naprawdę.

Dotyk
ciepło ludzkich rąk jest w stanie zdziałać cuda - zabiera zmęczenie, pozwala spokojniej oddychać.
Daje bliskość i obecność.

Potrzebujemy koncentracji drugiej osoby  na nas,
wyłączności w czyimś życiu,
czasu, w którym jesteś tylko Ty i Ja

Pod tym względem naprawdę niewiele różnimy się od małych dzieci chcących niemalże bez przerwy tulić się do mamy lub taty.

Doskonałym sposobem, aby się rozluźnić  jest masaż.
W czasie masażu nasze ciało wysuwa się na pierwszy plan – ból i napięcia zostają złagodzone, krążenie krwi pobudzone, miłe ciepło i ukojenie pozwala na regenerację najpierw ciała, a później umysłu.

Pracując z ludzkim ciałem spostrzegam je jako jedyne w swoim rodzaju, a  w tej jedyności doskonałe, bez względu na jego kształty, niedobory lub nadmiar.

Nie istnieje brzydkie ciało.
Często jest ono tylko zmęczone, zaniedbane, i zapomniane.
A najczęściej... niekochane.

Zacznijmy więc od dotyku, który rozgrzewa ciało, leczy, daje ukojenie i uczucie błogości.
Daje to, za czym tęsknimy.
Daje życie.

 

 

 

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
2008 © Webdesign: EMIA Outsourcing Solutions